Pierwsza pomoc ratuje życie


Codziennie, w wielu miejscach dochodzi do tragicznych wydarzeń. Wypadki w pracy, karambole na drodze, katastrofy mogą przydarzyć się w naszym bezpośrednim otoczeniu. Na co dzień możemy mieć do czynienia z ofiarami tychże wypadków, z osobami które straciły przytomność, zadławiły się, nie oddychają. Życie uczy tego, iż w każdym jego momencie może dojść do jakiegoś przykrego i dramatycznego w skutkach zdarzenia.

Pracownicy zespołów wyjazdowych pogotowia ratunkowego (ratownicy medyczni, pielęgniarki, lekarze) najlepiej zdają sobie sprawę z wartości upływających sekund i minut. Mając do czynienia z osobami poszkodowanymi w codziennej pracy bardzo dobrze wiedzą, że gdyby nie pomoc świadków zdarzenia uratowanie człowieka byłoby niemożliwe.

Niestety czas o którym mowa upływa bardzo szybko, a statystyki pozostają nieubłagane. Kiedy człowiek przestaje oddychać, a jego serce nie jest w stanie już dłużej pracować, startuje bezlitosny czasomierz odliczający dokładnie każdą sekundę. Od momentu wystąpienia nagłego zatrzymania krążenia z upływem każdej minuty szanse na uratowanie człowieka spadają o 7 do10%.

Jak łatwo można policzyć, po około 10 minutach szans na uratowanie życia praktycznie już nie ma. Niestety specjalistyczna pomoc nie zawsze jest w stanie dotrzeć do chorego w odpowiednim czasie. Konieczne jest w tej sytuacji natychmiastowe podjęcie działań przez świadków zdarzenia, osoby postronne będące na miejscu, osoby, które wcale nie muszą mieć wykształcenia medycznego! To one mogą i powinny udzielić drugiemu człowiekowi pierwszej pomocy, a tym samym przyczynić się do uratowania ludzkiego życia!

Rzeczywistość pokazuje niestety, że w opisywanej sytuacji pomimo obecności wielu świadków zdarzenia nikt nie podejmuje się udzielania pierwszej pomocy. Strach, brak wiedzy, pewności siebie i swoich umiejętności, myśl, że “ktoś inny niż ja na pewno pomoże” biorą górę nad potrzebą natychmiastowego ratowania życia drugiego człowieka.

A przecież można inaczej. Każdy z nas jest zdolny do pomocy innym. Każdy z nas ma dar ratowania ludzkiego życia. Wystarczy jedynie chęć działania, chęć znalezienia w sobie tego daru. Udzielania pierwszej pomocy można nauczyć się w dwojaki sposób. Pierwszy z nich to lektura ogólnodostępnej literatury opisującej sposoby udzielania pierwszej pomocy. Jest to bardzo dobra podstawa dla naszych działań, jednak nie do końca kompletna. Aby ją uzupełnić, nabyć praktycznych umiejętności, pewności siebie, warto odbywać kursy pierwszej pomocy.

Kursy pierwszej pomocy są dostępne dla każdego z nas. Na takim szkoleniu trwającym nawet kilka godzin możemy sie nauczyć udzielania pierwszej pomocy, w tym najważniejszego jej elementu: resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Czynności, która jest niezbędna do uratowania osoby z nagłym zatrzymaniem krążenia. Dzięki pomocy doświadczonych trenerów nauczymy się odpowiedniego reagowania w trudnej sytuacji, prawidłowego działania na miejscu zdarzenia. Nabierzemy pewności siebie i odwagi, będziemy umieli wykonywać najważniejsze czynności krok po kroku.