Między snem a jawą


W dzisiejszym artykule zajmiemy się zjawiskiem które jest bardzo mało znane, mimo że dotknęło niemalże każdego z nas. Chodzi tutaj o tzw. porażenie przysenne, czyli seria skurczów, które towarzyszą nam tuż przed zaśnięciem. Aby dowiedzieć się więcej, zachęcam serdecznie do lektury poniższego artykułu.

Sen jest związany z wieloma aspektami dobrego zdrowia zarówno psychicznego jak i fizycznego oraz emocjonalnego. Nadal tak dokładnie nie udało sie ustalić dlaczego w ogóle śnimy. To co na pewno wiemy to, że sen jest zjawiskiem powszechnym, ludzie śpią, zwierzęta również. Musimy spać każdej nocy, ponieważ jest to ważne dla naszej kondycji fizycznej. Jeśli nie wysypiamy się dobrze w nocy, zwiększamy tym samym ryzyko zachorowania na raka, cukrzycę, choroby serca, depresję, mamy problemy z nadwagą, jesteśmy bardziej podatni na to, żeby wziąć rozwód, czy nawet popełnić samobójstwo. Oczywistym jest więc, aby spać każdej nocy, a najlepiej starać się wysypiać.

Jednak zanim zaśniemy, często towarzyszy nam uczucie lęku, strachu, kłopotów. Co to właściwie jest? Otóż mamy do czynienia z porażeniem przysennym. Jest to stan występujący podczas zasypiania lub rzadziej podczas przejścia ze snu do czuwania. Tuż przed zaśnięciem nasze mięśnie są porażane ( tzw. katapleksja) przy jednoczesnym zachowaniu pełnej świadomości.

Bardzo często oprócz porażenia, towarzyszy temu zjawisko wrażenia ogarniającej niemocy. Bardzo ciężko nam jest wykonać jakikolwiek ruch, mówić czy otwierać oczy. Zdarzeniu temu towarzyszą zazwyczaj bardzo nieprzyjemne doznania psychiczne, takie jak wrażenie ogłuszającego dudnienia lub dzwonienia w uszach, bezwładnego spadania, wykręcania ciała, przygniecenia klatki piersiowej lub kończyn. Prawda, że coś takie spotkało Was kiedyś? Notorycznie powtarzający się paraliż przysenny jest zazwyczaj związany z zespołem chorobowym zwanym narkolepsją, ale nie martwcie się, występuje on też epizodycznie u osób zdrowych (różne źródła podają, że około 2/3 populacji przynajmniej raz w życiu doświadczyło paraliżu sennego) jako rzadko spotykana anomalia.

W takim przypadku przyczyną porażenia mięśni jest zahamowanie neuronów w rdzeniu kręgowym odpowiadających za utrzymywanie napięcia mięśniowego wywołane przez impulsy z mózgu. W czasie paraliżu przysennego jedyną grupą mięśni, na które można mieć świadomy wpływ są mięśnie oddechowe. Wykonywanie szybkich i gwałtownych zamierzonych wdechów i wydechów może ułatwić wybudzenie się, jednakże stan paraliżu trwa na ogół krótko i w ciągu kilku minut samoistnie przechodzi w całkowite wybudzenie lub sen. Stan taki występuje fizjologicznie podczas snu i zapobiega wykonywaniu przypadkowych ruchów ciała. Ze zjawiskiem paraliżu przysennego mamy do czynienia wówczas, gdy mózg zaczyna wysyłać owe impulsy w niewłaściwym momencie: przy gwałtownym wybudzaniu się ze snu w fazie REM, lub podczas zasypiania, gdy nie doszło jeszcze do utraty świadomości.

Często bywa, że odruchowi temu towarzyszą nieprzyjemne sny. Warto je zapamiętać, ponieważ są one odzwierciedleniem naszego stanu psychicznego. Paraliż przysenny jest wywołany na tle nerwowym. Najczęściej polecanym załagodzeniem takiej sytuacji jest analiza snów, ich znaczeń. Warto więc zapatrzeć się w sennik, czyli zbiór najczęściej spotykanych marzeń sennych. Te najlepsze zawierają dużą liczbę symboli sennych i ich interpretacji. Bez trudu, nawet nieobznajomiony z tematem poradzi sobie z interpretacją swojego snu.
Artykuł zakończę starym żydowskim przysłowiem: „Nieobjaśniony sen jest jak nieprzeczytany list”.